Change language

Self Mastery Quest - Czyli dekodowanie Matrixa - Reportaż

Self Mastery Quest - Czyli dekodowanie Matrixa - Reportaż

Self Mastery Quest - Czyli dekodowanie Matrixa, reportaż z Olą Wolny

Poniższy reportaż przeprowadziłem z dobrą koleżanką i przyjaciółką ale  przede wszystkim z osobą która ma bardzo duży zakres wiedzy, która jest bardzo ważna w tym jakże specyficznym dla ludzkości czasie.  Zapraszam do reportażu założycielkę Self Mastery Quest - Olą Wolny.
 
Marek: Ola, czy możesz powiedzieć czym się zajmujesz ?

Ola: Od prawie 2 lat oficjalnie, z dumą i otwarcie dziele się z ludźmi z całego świata pewnymi pradawnymi przekazami opartymi na mitologii, przekazach etnicznych, legendach,  starożytnych tekstach, księgach, pismach, oraz naukach rożnych dawnych kultur. Aktualność tychże przekazów dla nas jest przeogromna ponieważ większość odnosi się do przepowiadanych zdarzeń, które rozgrywają się na świecie właśnie w obecnych czasach. Starożytne kultury, kultury etniczne zakodowały w swoich przekazach pewne informacje odnośnie obecnych czasów i przeogromnej transformacji, która się obecnie odbywa.
 
Organizuje również wyjazdy tu do Arktyki, na północy Norwegii, gdzie kilka razy do roku spotykam się z ludźmi i dziele pewnymi tajemnicami, o których nie mówię otwarcie w wywiadach...(...)

Całokształt dopełniają jeszcze dwie starożytne dziedziny, z którymi rozprawiam się we wszelkich publicznych wystąpieniach – konkretnie astrologia i numerologia – czyli podstawowe kody tak zwanego „matrixa”. Jak mówi powiedzenie : „Język wroga trzeba znać” – dlatego poświęciłam im wiele lat eksploracji, ponieważ stanowią integralną część matrix-owej rzeczywistości - nie jesteśmy w stanie rozszyfrować w pełni przekazów starożytnych, jeśli nie zrozumiemy, jak kluczową role w „matrix-owym kodzie” pełnią te właśnie „matematyczne szyfry”.

W związku z tym nigdy nie nazywam siebie „astrologiem” czy „numerologiem”, ponieważ sygnalizowałoby to, że widzę w tych dziedzinach jakieś dobrodziejstwo dla ludzkości, podczas, gdy zawsze powtarzam bardzo wyraźnie – astrologia, numerologia to kody matrixa. Cokolwiek, co determinuje nas, nasze wybory i doświadczenia nie jest pozytywne, lecz pochodzi z pewnego ograniczonego scenariusza – czyli nie ma nic wspólnego z wolnością naszej duszy.

Ja  pomagam ludziom wydostać się z przydzielonych im kodów matrixowych, a nie podpinam pod te struktury.

Marek: Jak to się stało, że właśnie tą dziedzinę wybrałaś ?
 
Ola: Mam wrażenie, ze nie miałam wyboru – to było silniejsze od wszystkich innych kwestii. Teraz, patrząc z perspektywy czasu, widzę bardzo wyraźnie, jak pewna niewidzialna siła orkiestrowała bieg wydarzeń w moim życiu co najmniej od 12 lat, kierując nim w bardzo konkretny sposób, najpierw zaciągając mnie do Norwegii w roku 2012, a potem aż tu do Arktyki (północna Norwegia) w roku 2017. Potem przyszło permanentne rozstanie z korporacyjnym światem branży naftowej, w którym pracowałam 14 lat.

Marek: Jak wyglądało twoje życie przed 2020, czy ten rok zapoczątkował zmiany dla ciebie, jeżeli nie to kiedy twoje życie się zmieniło ?
 
Ola: Wiele osób uważa rok 2020 za przełomowy, bo wtedy ogłoszono plan-demie i rozpoczął się efekt domino na scenie światowej. Tymczasem tak naprawdę przełomowy był rok  2017. Równonoc jesienna 2017 przyniosła dopełnienie biblijnego Apokaliptycznego przekazu o „Wielkim znaku” na Niebie, który sygnalizuje tak zwany czas „końca świata”. To wydarzenie zostało również oficjalnie potwierdzone przez Watykan. Wizje końca świata, do których nas przyzwyczajono, mogą przerażać, tymczasem, nic bardziej mylnego. „Koniec świata” wiąże się z końcem hegemonii „fałszywych panów” tego świata – dokładnie taki sam przekaz jest zawarty w lokalnych mitologiach wielu kultur – np. W mitologii nordyckiej – „Ragnarök” – ze staro-nordyckiego to „zagłada bogów”. Dla mnie osobiście 2017 był bardzo przełomowy – w marcu 2017 przeniosłam się tu, na północ Norwegii, zaś dokładnie we wrześniu odzyskałam siebie zakańczając krótkie, ale mocno toksyczne małżeństwo.

Marek: Co myśli twoja rodzina oraz znajomi o twojej działalności ?
 
Ola: Pewnie nikogo tu nie zaskoczę, gdyż większość z nas doświadczyła alienacji w ostatnich 3 latach ze względu na światopoglądowy rozłam w społeczeństwie. Moja rodzina nie bardzo rozumie czym się zajmuje. Na pewno dużym zaskoczeniem było dla nich moje odejście z branży naftowej, ponieważ nadal mocno osadzeni są w systemowym postrzeganiu – pieniądze, status, prestiż, tytuły. Jeśli chodzi o znajomych, to tu również reakcja jest bezpośrednio sprzężona z ogólnym poziomem świadomości. No i oczywiście zawsze najtrudniej obserwuje się zazdrość bez względu na okoliczności.

Marek: Dużo ludzi zostało złapanych w pułapkę New Age, co zrobić aby się z tego mogli  wyplątać, można im jakoś pomóc?
 
Ola: Chciałabym mieć tu złoty środek, ale niestety rozczaruje. Problem polega na tym, że „New Age nie wie, ze jest New Agem” – czyli osoby, które wpadły w tę pułapkę absolutnie tego nie widza, a co więcej cała filozofia New Age brzmi i wygląda bardzo zachęcająco – „miłość i światło”, „lightworkers”, nauczyciele duchowi, coachingi, rytuały, pseudo moce, 5-ty wymiar, poczucie bycia wybranym i ważnym. I właśnie na tym ostatnim New Age bazuje najbardziej. Moda na „duchowość” w ostatnich dekadach zainspirowała celowe utworzenie ruchu New Age, który skrzętnie wyłapuje zagubione jednostki, wabiąc obietnicami i przekonaniami o gwiezdnym pochodzeniu, nieprzeciętności oraz „misji światła” na ziemi. Przyglądając się temu głębiej widać skrzętna robotę kontrolowanej opozycji, która chętnie wykorzystuje naiwność, traumy i chęć poczucia się wyjątkowym, które w dzisiejszym świecie są wszechobecne. Dopóki osoby, które utkwiły w New Age’u nie zdadzą sobie sprawy z tego, że są manipulowane, że tak naprawdę uciekają od pewnych trudnych tematów w sferę pseudo-wyjątkowości, wszelka pomoc z zewnątrz będzie traktowana w najlepszym wypadku jako brak zrozumienia, a w gorszym – jako atak „ciemnych sil”.
 
Marek: Zgadzam się z tym gdyż zauważyłem takie osoby w niedalekim otoczeniu. W swoich oczach widzą się jako „szamanki” ... (...)

Ola: A tak na marginesie, takich pułapek dla pseudo-przebudzonych jest wiele, na rożnych poziomach... Wiele osób spoza New Age’a, które uważają się za „przebudzone”, nadal angażuje się w niepotrzebne tematy online. Wszystko to jest również manipulacja systemu, aby odciągnąć nas od tego co ważne.Wiec warto się zastanowić zanim pójdziemy ratować New Age – czy aby na pewno sami jesteśmy aż tacy „przebudzeni”..?

Marek: Czy są potencjały na III wojnę Światową, co mówią gwiazdy ?
 
Ola: Zanim odpowiem na to pytanie, muszę wyjaśnić bardzo ważną kwestie:

Na wstępie opowiedziałam dlaczego studiowałam astrologie starożytną i numerologie. Ponieważ są to kody matrixa – dzięki nim możemy rozszyfrować jaki „osobisty kod” matrix nam przypisał. Podkreślam jeszcze raz – wbrew temu co powiela mainstreamowa astrologia i numerologia – to co nam „pisane” nie pochodzi od duszy, od nas samych, tylko jest to program matrixa dla nas, jako cześć tej gry. To dlatego istnieje determinizm – ponieważ w grze jest tylko ograniczone liczba scenariuszy. Zaś traumy, wszelkie ograniczenia oraz ich powtarzalność w naszym życiu są forma wysysania z nas energii. To wszystko funkcjonuje na zasadzie wysokozaawansowanego mechanizmu, gdzie technologia falowa oddziałuje na nasza szyszynkę wysyłając konkretne sygnały do podświadomości. Uwikłanymi aktorami są tu planety, 12 konstelacji zodiakalnych i oczywiście Księżyc, który po to został wprowadzony na orbitę.

Nigdy nie wykonuje indywidualnych odczytów prognostycznych, ponieważ astrologia/numerologia to nie Twój własny plan na życie, tylko plan matrixa na Ciebie.

Jeśli chodzi o astrologie/numerologie przyszłych wydarzeń na świecie – elity wykorzystują te nauki do wybrania sprzyjających energii do swoich planów, odpowiedniego momentu i przedziału czasowego, tak by zwiększyć szanse powodzenia.

Mało kto wie, że kosmiczne wydarzenia z ostatnich lat, łącznie z „Ukoronowaniem Kobiety” (Konstelacja Panny) w równonoc jesienną 2017, jak opisane w Apokalipsie, są niebywale doniosłe i kluczowe, gdyż sygnalizują moment wyłączenia zasilania mechanizmu zodiakalnego! Oznacza to, że od tamtego momentu zodiak już nie działa, natomiast odczuwalne efekty są wynikiem zasilania, które my sami nadajemy poprzez kontynuacje kultu księżyca (rytuały, kręgi księżycowe, dawanie uwagi, przypisywanie księżycowi związku z energią żeńską, itp), oraz poprzez ciągłe reagowanie i wciąganie się w rozgrywki matrixa.

Zatem w odpowiedzi na pytanie – w naszym odzyskanym świecie nie ma zodiaku, nie ma matrixa, nie ma wojen. Przestańmy się skupiać na upadającym konstrukcie. Zdaje sobie sprawę, że wszyscy szukamy nadziei, pewności – ale w czasach ostatecznych musimy przestać czekać na zbawiciela, lecz odnaleźć go w sobie. To jest prawdziwy powrót „Chrystusa”. Czas obudzić się z letargu, z iluzji, z matrixa i zrozumieć, ze nie potrzeba żadnej walki. Wchodzimy w Erę Wodniczki - Kobiety z dzbanem, kielichem, czyli Kobiety Alchemicznej, która powraca w pełni swojej mocy, by przywrócić życie na Ziemi.

Marek: Wszyscy mówią o Matrix, ale czy ktokolwiek go zdefiniował, czy możesz powiedzieć moim czytelnikom, co to jest według ciebie Matrix?
 
Ola: Matrix to określenie odnoszące się do kontrolowanej rzeczywistości, w której żyjemy tu na Ziemi. Pochodzi od słowa „matryca” (natomiast matryca od słowa matka), jako że matrix próbuje naśladować moc kreacji, tymczasem jest sztucznym tworem bazującym na super technologii, opartej o przekazy falowe, które kontrolują nasza percepcje, zawężając nasze doświadczenie do pewnego bardzo ograniczonego spektrum częstotliwości. Terminologia taka jak „świat wirtualny”, „hologram”, które w ostatnich dekadach zyskały na popularności, opisują ten fenomen od mocno naukowej strony, albowiem świat matrixa to świat zakodowany, deterministyczny, jak w grze komputerowej. Starożytne teksty, mity i legendy mówią tu o stanie hipnozy, zasinienia, którym ulegliśmy, zaś świat opisywany jest jako iluzja. To nie znaczy, że nie istniejemy, tylko nasza percepcja została bardzo ograniczona (zostaliśmy zamknięci w pasmie światła widzialnego) – to tak jakby przy urodzeniu zakładano nam okulary wirtualne. W świecie matrixa trzyma się nas w bardzo nisko-wibracyjnych stanach, ponieważ rasa, która zniewoliła ludzkość żywi się najniższymi formami energii – strach, gniew, rezygnacja, choroby, rywalizacja, nienawiść, wojny itd...

Marek: Skoro już wiemy co to jest Matrix, to możesz powiedzieć w jaki sposób możemy się wydostać z Matrix-a i co to znaczy „wydostać”  się ? Czy chodzi tu o drogę duchową, a może chodzi o to abyśmy nie wracali już na tą planetę?

Ola: Wydostawanie się z matrixa jest teraz bardzo popularne i również mocno niezrozumiane. Internet mnoży się od pseudoekspertów, którzy nazywają niezależność finansową, lub porzucenie stałej pracy – „wyjściem z matrixa”. To nie o to chodzi. Chodzi o tkwienie w pewnych matrixowych kodach, programowaniu, ale chodzi tez o pewien kontekst alchemiczny, o którym dużo jest w Gnozie, legendach, mitach, a także naukach Jezusa i Marii Magdaleny, czy przekazach Sumeryjskich. Generalnie chodzi tu o głęboko pojęte misterium zmartwychwstania, które musi odbyć się za życia. Zmartwychwstanie nigdy nie było związane ze śmiercią fizyczna, to jest późniejszy fałsz.

Zmartwychwstanie duszy, bądź alchemiczny proces połączenia duszy z duchem było w dawnych tradycjach dzisiejszym „wyjściem z matrixa”. Kobiety miały tę alchemiczna moc, jako, że miały moc kreacji. Stąd w wielu mitach mamy kontekst prządki przeznaczenia – dzięki alchemii kobiety wiły nici przeznaczenia i nie były podporządkowane zodiakowi (matrixowi).

Drugi kontekst wyjścia z matrixa, bądź raczej wydostania się z tej kontrolowanej przestrzeni pod firmamentem odnosi się do momentu śmierci – chodziło tu o unikniecie bycia wciągniętym w machinę reinkarnacją (piszą o tym Gnostycy, teksty Hermetyczne, itd).

Od roku 2017 jesteśmy w procesie wyłączania zasilania tego konstruktu, wiec problem niejako rozwiązuje się sam.

Chciałabym dodać, ze panuje teraz trend lub moda na „nieidentyfikowanie się z ziemią” i ogromna chęć opuszczenia tej przestrzeni. Znaleźliśmy się tu w bezprecedensowym czasie, aby rozprawić się z tym konstruktem (energetycznie) a nie dezerterować. Prawda jest taka, że mamy ogromną moc, której nasi najeźdźcy kosmiczni zawsze tragicznie się bali, dlatego powyłączali nam na przestrzeni tysiącleci 10 helis DNA i pozostawili w obecnej wersji 2 aktywne. „Koniec świata” fałszywych bogów jest również związany z powrotem nas – dzieci Ziemi, aktywacja pełnego DNA i alchemicznym procesom, które temu towarzyszą. Mówią o tym starożytne teksty, legendy czy przepowiednie rdzennych mieszkańców z wielu kultur. Warto wiec spojrzeć na siebie w zupełnie innym świetle.

Marek: Nadchodzi  Era Wodnika, co to oznacza i jakie korzyści oraz problemy przyniesie naszej cywilizacji ta Era ?
 
Ola: Nazwa „Era Wodnika” jest błędna, patriarchat przekręcił pierwotna nazwę, bo była związana z kobietą. Stoimy u bram Ery Wodniczki – czyli kobiety Alchemicznej, kobiety, która odzyskała moc kreacji, moc pierwotnej komunii – alchemicznego połączenia Nieba i Ziemi, moc rodzenia i karmienia. Era fałszywych panów tego świata dobiega końca, a wraz z nią kontrola zodiakalna i determinizm zdarzeń. Skupmy się na prawdziwym znaczeniu Ery Wodniczki – zwłaszcza kobiety. To my jesteśmy tymi, na których czekamy.

Marek: Jaka role odgrywa kobieta na dzień dzisiejszy ?

Ola: Taka samą jak zawsze – czyli alchemiczna. Obecne lata są kluczowe w pewnych procesach, gdzie energia kosmiczna jest wylewana z kielicha Wodniczki na Ziemie. Kobieta ma zmaterializować tę energie i stworzyć krainę „mlekiem i miodem płynącą”. Bardziej naukowo – chodzi o przyjecie i uziemienie pewnych wysoce wibracyjnych energii płynących z Centrum Drogi Mlecznej oraz z centrum ziemi – energie te stają się przeciwwagą dla nisko wibracyjnych energii upadającego matrixa. Nie trzeba walczyć z matrixem. Matrix jest zaprogramowany do funkcjonowania tylko i wyłącznie w niskich wibracjach. Wysokie energie dosłownie erodują ten konstrukt od środka.

Warto skupić się na tym zamiast angażować się i oddawać energie w tematy zastępcze i inne formy odbierania uwagi takie jak „tęczowa agenda”, celowo podsycane konflikty pomiędzy kobietami i mężczyznami, mizoginia, ruchy feministyczne itp.

Marek: To samo pytanie w stosunku do mężczyzny?

Ola: Podobnie jak w przypadku kobiet, rola się nie zmieniła – najwyższym powołaniem mężczyzny jest chronić kobietę, stworzyć bezpieczne warunki, by kobieta mogła znaleźć spokój i przestrzeń, aby aktywować swoją alchemiczna naturę. Alchemiczna kobieta jest największym zagrożeniem dla matrixa.
 

Marek: Czy są jeszcze prawdziwi mężczyźni na ziemi, którzy kochają i dbają o swoje ukochane partnerki, czy to już wymarły gatunek?

Ola: Ci mężczyźni, jak i kobiety powracają teraz, tak naprawdę jest to w każdym z nas, trzeba jedynie ocknąć się z iluzji programów, którym ulegliśmy.

Marek: Tak to prawda, znam to z autopsji.

Marek: W internecie mówi się dużo o owych “onych”; ja ich nazwałem SPRAWCY (myślę ze ta nazwa do nich bardziej pasuje) którzy za kurtyną pociągają za sznurki, kto to według ciebie jest? Czy są to ludzie, a może inna cywilizacja ?

Ola: Oczywiście jedno i drugie. Każda mitologia, legendy, poematy o stworzeniu świata jednoznacznie przedstawiają pierwotnych najeźdźców, którzy stworzyli tu obszar zamknięty do kontroli i eksploatacji ludzi i którzy są autorami matrixa. Gnostycy nazywają ich Archontami, w Sumerze – Anunnaki, W Indiach – Devy i Asury, w Grecji Bogowie Olimpu. Każda mitologia opisuje te sama historie. Znani są też jako rasa Draco i Reptyliańska. Kiedyś bywali tu osobiście, stąd wiele tekstów starożytnych, a nawet Biblia ewidentnie nawiązuje do obcych ras. Zostawili tutaj swoich namiestników – rodziny królewskie, kilka głównych rodów, choć wrodzeni w rasę ludzką, absolutnie nie interesuje ich nasz interes. Namiestnicy i ich sługusy to grupy nazywane przez nas często „elitami”.

Marek: Jaka role odgrywają religie na ziemi, masz jakieś zdanie na ten temat?
 
Ola: Powszechna opinia mówi o tym, że religie służą kontroli ludzi, i to jest oczywiście prawda, ale w obrzędach religijnych zakodowano bardzo wiele odwróconych rytuałów, które odprawiane masowo i regularnie wzmacniały strukturę matrixa. Dla przykładu – satanistyczne rytuały spożywania ciała i krwi jako komunii (odwrócenie misterium życia w misterium śmierci).

Marek: Jak myślisz ile ziemia i życie na ziemi ma lat ?

Ola: Według Tablic Sumeryjskich co najmniej kilkaset tysięcy lat.

Marek: Czy pokusisz się o odpowiesz na dość problematyczne pytanie, jaki według ciebie ma kształt ziemia ?

Ola: Debata na temat kształtu ziemi jest dla mnie typowym przykładem odwracania uwagi od tego, co naprawdę ważne. Warto zadać sobie pytanie czy konkretna odpowiedz cokolwiek tu zmieni? Na chwile obecna oficjalnie przyznano, że szczepionki powodują nowotwory – i jakoś nie widać, aby reszta świata się obudziła dzięki tej informacji...(...)

Jeśli miałabym odpowiedzieć to powiedziałabym, że najbliższa jest mi interpretacja, ze jesteśmy na obszarze zamkniętym, jakiejś większej przestrzeni/planety, tak jakby w bio-kapsule pod firmamentem. To wyjaśniałoby dlaczego były tu kiedyś gigantyczne drzewa, dlaczego ludzie są tak niscy – efekt wyższego ciśnienia pod kopułą, niż na zewnątrz.

Marek: Czy na ziemi prócz ludzi żyje inna rasa lub rasy, jeżeli tak to jakie i dlaczego ich nie widzimy ?

Ola: Nasza percepcja jest ograniczona do bardzo wąskiego spektrum – światła widzialnego. W związku z tym tak naprawdę mało co widzimy. Nasze koty czy psy bardzo często śledzą wzrokiem „niewidzialne” obiekty, bo maja dużo szerszy zakres postrzegania fal. Wiele kultur do tej pory mówi o Elfach, Krasnalach, Ludziach Natury, którzy kiedyś mieszkali „miedzy nami”, ale kilka wieków temu wycofali się do innego wymiaru, poza nasze spektrum widzialne. Oczywiście, że dzielimy tę przestrzeń z istotami, których nie widzimy.

Marek: Co mówią gwiazdy na temat roku 2024, co przyniesie ?
 
Ola: Niech lepiej odpowiedzą na to alchemiczne kobiety.

Marek: Posiadasz stronę internetowa Self Mastery Quest, co tam można znaleźć i dla kogo ona jest przeznaczona, a może jest jakaś specyficzna określona grupa ludzi, czy jest to miejsce dla każdego?

Ola: Self Mastery Quest to moja pierwsza strona internetowa, uruchomiona 1.5 roku temu, gdzie chciałam zawrzeć esencje moich przekazów na temat astrologii / numerologii oraz pewne przekazy alchemiczne. Niestety 1,5 roku później zawartość się nie zmieniła, ale zamiast artykułów jest wiele gościnnych wystąpień na wielu kanałach YouTube i podcastach. Oferuje również rożnego rodzaju odczyty „kodu matrixa”, gdzie wyjaśniam jakie konkretnie programy, traumy, blokady dana osoba otrzymała w matrixowym kodzie, oraz do czego dusza próbuje daną osobę prowadzić. Inne konsultacje idą głęboko w nauki alchemiczne. W tym roku rozpoczęłam również organizacje eventów tutaj w Arktyce, ponieważ miejsce to jest absolutnie szczególne i energetycznie niesamowite, ze względu na obecność tak zwanych „drzew Edenu”, studni łączących ze światem podziemnym oraz prastarych kraterów energii.

Myślę, że moja strona nie zaciekawi każdego. Na pewne przekazy trzeba być otwartym, gotowym. Nie nazywam się tez astrologiem czy numerologiem, i nie oferuje standardowych, tradycyjnych odczytów astrologicznych czy numerologicznych.

Marek: Czy w najbliższym czasie organizujesz jakiś event, jeżeli tak to gdzie się odbędzie i  co można się na nim spodziewać, gdzie szukać informacji?
 
Ola: Na początku listopada miał miejsce mój ostatni w tym roku event – „Underworld Saga”, który otwarty był dla kobiet i mężczyzn. Była to wspaniała wspólna podroż, zaś region oczarował tak mocno, że kilka osób poważnie rozważa przeprowadzkę tutaj...(...)

Kolejne eventy odbędą się w 2024. Na pewno będzie coś w czerwcu, a czy wcześniej – jeszcze nie zdecydowałam. Bardzo cieszy mnie, że każdy event jest silnie reprezentowany przez uczestników z Polski. Więcej informacji jest na stronie internetowej, a nowe eventy będą ogłaszane już wkrótce pod tym linkiem (click)

Marek: Co chciałabyś powiedzieć na koniec moim czytelnikom – Jakiś osobisty przekaz ?
 
Ola: Tak naprawdę to wszystko jest bardzo proste. Wyjdźmy więcej do natury, bądźmy dla siebie nawzajem uprzejmi, wyrozumiali, wspierajmy się. Nie trzeba tu żadnych rytuałów, ani ceremonii. Wróćmy do siebie, czujmy, połączmy się na nowo z Ziemią i z energia, która płynie do nas znowu z centrum Drogi Mlecznej. Szczególnie teraz, kiedy zbliżamy się do przesilenia zimowego, Słonce – portal, po raz kolejny w ostatnich kilku latach, 22.12.2023, znajdzie się w perfekcyjnej koniunkcji z Centrum Galaktyki Drogi Mlecznej – czyli czarna dziura – kosmicznym łonem, skąd płynie cudowna energia życia. Perfekcyjna gwiezdna koniunkcja, a dla nas kosmiczna komunia.
 
Marek: Bardzo dziękuję za wspólna rozmowę, to niesamowita i ogromna wiedza którą masz do przekazania jest naprawdę cenna i powinna być rozpowszechniana. Czas najwyższy aby zastąpić pseudo duchowość prawdziwą wiedzą którą każdy ma w zasięgu ręki. Jeszcze raz dziękuje i do zobaczenia w Norwegi na sesji portretowej, po moim powrocie do Europy w 2024 roku.

Kontakt z Olą Wolny:
Website : Self Mastery Quest kliknij tutaj.
Strona na Facebook kliknij tutaj.
Nadchodzące events z Olą kilknij tutaj.

Reportaż : Marek Maciejewski
Czas relizacji: 2023
Miejsce realizacji: Australia, Norwegia
Poznaj i wesprzyj autora Tutaj

 
Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana ani rozpowszechniana w jakikolwiek sposób, za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych oraz przechowywana w systemach gromadzenia i udostępniania danych bez zgody właściciela praw autorskich

powered by social2s
Image

Change language