Dzikie konie Kaimanawa

Dzikie konie Kaimanawa

Dzikie konie Kaimanawa

Wybrałem się w podróż której celem było uchwycenie na fotografii dzikich koni Kaimanawa.  Niestety przy planowaniu podróży okazało się, że te konie, żyją na wolności w dość trudno dostępnych miejscach, między innymi można spotkać je pasące się w małych stadach w granicach Obszaru Szkoleniowego Armii Sił Obronnych Nowej Zelandii w Waiouru, na środkowej Wyspie Północnej. Z tego właśnie powodu, dotarcie do nich zostało trochę bardziej utrudnione - biurokracja i formalności.

Po raz pierwszy usłyszano o dzikich koniach na tym obszarze w 1870 r., było to około  60 lat po sprowadzeniu pierwszych koni do Nowej Zelandii przez wielebnego Samuela Marsdena w 1814 r. Aktualnie,czyli na rok 2024, populacja liczy około 300 koni i jest zarządzana przez NZDOC (New Zealand Department of Conservation), aby chronić delikatne ekosystemy charakterystyczne dla Strefy Ekologicznej Moawhango i utrzymywać zdrowie dzikich koni. W akcje utrzymania populacji jest zaangażowana również grupa poza rządowa non-profit Kaimanawa Heritage Horses (KHH). Obecnie stado które tu żyje, uznaje się za zasługujące na klasyfikację dziedzictwa kulturowego, ze względu na swoją wyjątkowość. 

Marek Maciejewski 202400006

Po załatwieniu wszelkich formalności w obozie wojskowym Waiouru, otrzymałem przepustkę, aby wejść na teren jednostki. Oczywiście musiałem przejść pełne szkolenie z zasad bezpieczeństwa, gdyż na terenie poligonu (a tam się własne udałem) jest spora liczba ukrytych w ziemi niewypałów wojskowych. Jedną z najważniejszych zasad bezpieczeństwa, którą należy przestrzegać, to poruszać się tylko i wyłącznie po żużlowej drodze a schodzenie z drogi nawet na metr lub dwa, może okazać się tragiczne w skutkach. 

Ze względu na charakter miejsca, przez cały czas poruszając się po poligonie, będzie mi towarzyszyć sierżant, który został mi przydzielony z jednostki, jego zadaniem jest pomoc w bezpiecznym poruszaniu się na terenie poligonu, jak również pomoc w poszukiwaniu dzikich koni. 

Po kilkunastu godzinach „tropienia” dzikich koni, byłem usatysfakcjonowany, gdyż miałem kilka ciekawych fotografii, niestety nie udało mi się uchwycić tych pięknych zwierząt w tle góry Ruapehu, która przewijała się cały czas w scenerii i prawie zawsze była w zasięgu mojego wzroku. 

Fotografie która prezentuję, zrobiłem używając aparatu cyfrowego jak również za pomocą aparatu analogowego na negatywie firmy ILFORD. Fotografie pod postacią obrazów jak również plakatów można zamówić w sklepie. W razie jakiekolwiek pytań, zapraszam do kontaktu.

 

Fotografia: Marek Maciejewski
Reportaż : Marek Maciejewski
Czas relizacji: 2019 - 2024
Miejsce realizacji: Nowa Zelandia, 
Poznaj i wesprzyj autora Tutaj

 
Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana ani rozpowszechniana w jakikolwiek sposób, za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych oraz przechowywana w systemach gromadzenia i udostępniania danych bez zgody właściciela praw autorskich

powered by social2s
Image

Sklep

Change language